W stargardzkim PKS-ie do niedawna działał Związek Zawodowy Kierowców w Polsce. 11 lutego br. w spółce powstała Organizacja Zakładowa NSZZ Solidarność 80 Małopolska.
- Prezes nie chce uznać rejestracji tego związku- mówi jego członek Ireneusz Czupryniak.- Tamten zarząd nie przeciwstawiał się jego woli, w niczym mu nie przeszkadzał. Teraz jest inaczej.
- Nie chodzi nam tylko o przywrócenie do pracy naszego kolegi, ale o respektowanie naszych praw pracowniczych, które są nagminnie łamane -dodaje inny związkowiec,Andrzej Gołębiewski.
Rządania
Protestująca załoga stargardzkiego PKS-u domaga się m.in. zwrotu kosztów za szkolenia kierowców, wydania środków ochrony indywidualnej, wypłaty ekwiwalentu za pranie i używanie własnej odzieży oraz podpisania regulaminu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych oraz regulaminu wynagradzania i pracy. O łamaniu praw pracowniczych związkowcy poinformowali Państwową Inspekcję Pracy. Od kilku dni w spółce trwa kontrola.
-Wyniki będziemy mogli ujawnić dopiero po jej zakończeniu- informujeIwona Lelo – Kędzierskaz Państwowej Inspekcji Pracy w Szczecinie.- Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że stwierdziliśmy pewne nieprawidłowości w traktowaniu pracowników tego przedsiębiorstwa.
Inspektorzy PIP-u zakończą kontrolę w tym tygodniu.
Protest
Akcja protestacyjna w stargardzkim PKS-ie trwa od tygodnia. Związkowcy domagają się przywrócenia do pracy Edmunda Pawłowskiego (w środku).
Opinie
przewodniczący zakłądowej Organizacji Związkowej Regionu Zachodniopomorskiego NSZZ Solidarność 80 Małopolska w Stargardzkim PKS, zwolniony kierowca
- Są dowody w postaci wydruku z kasy fiskalnej, świadczące o tym, że nie dopuściłem się żadnych nieprawidłowości -zaprzecza oskarżeniom. – Jednak zarząd PKS-u tych wydruków nie bierze pod uwagę. To nagonka na mnie i na związki zawodowe za to, że zaczęliśmy domagać się respektowania naszych praw pracowniczych.