Prezes stargardzkiego PKS-u mówi, że podstawą do zwolnienia E. Pawłowskiego był raport rewizorów, którzy 17 marca przeprowadzili kontrolę w autobusie.
- Zgodnie z raportem, ten kierowca naraził na straty nie tylko pracodawcę, ale i pasażerkę, która za brak biletu musiała uregulować opłatę dodatkową -uzasadnia swoją decyzjęMirosław Matysiakprezes PKS.- Poza tym kontrolę przeprowadziło dwóch rewizorów z firmy gorzowskiej. Nie byli to nasi ludzie. Jeżeli ten kierowca uważa, że został zwolniony bezprawnie niech idzie do sądu.
Sąd rozstrzygnie
W miniony piątek Edmund Pawłowski złożył pozew przeciwko byłemu pracodawcy. Przed Sądem Pracy w Stargardzie będzie domagał się przywrócenia do pracy.
Przewodniczący Regionu Zachodniopomorskiego NSZZ Solidarność 80 Małopolska, Henryk Konieczny wystąpił do prokuratury z wnioskiem o wszczęcie dochodzenia przeciwko zarządowi PKS-u.
- Szefostwo tej spółki utrudnia działalność związkową naszej organizacji zakładowej -mówiHenryk Konieczny. -Kierownictwo PKS zwolniło kierowcę pomimo, że nie miało na to zgody związkowców. To nie mój wymysł, a obowiązujące w Polsce prawo. Moim zdaniem takie potraktowanie Pawłowskiego jest złośliwą nagonką na nasz związek, a rzekomy zarzut jest tylko pretekstem.